Zamkowe ornamenty. R jak Rocaille

Rocaille jest chyba jednym z najbardziej charakterystycznych ornamentów w dziejach sztuki. Choć ma skomplikowaną francuską nazwę, wszyscy wiedzą jak mniej więcej wygląda. Przypomina rodzaj muszli lub małżowinę uszną, koguci grzebień lub zastygłe grzebienie morskich fal. Początkowo, jeszcze w XVII wieku, nazywano tak sztuczne skały pokryte muszlami, z których formowano fontanny i groty w ogrodach bądź we wnętrzach. Te fantazyjne ornamenty zostały przeniesione z Włoch na grunt francuski w XVIII wieku. 

Zdjęcie pokazuje fragment ściany z białą boazerią z malowaną jasnozielonym polem ujatym w snycerską podwójną i bardzo bogato zdobioną, podwójną złoconą ramą.  W złoceniach wykorzystane są motywy roślinne oraz stylizowanych kogucich grzebieni.

Ornament ten rozkwitł około 1730 roku, kiedy został we Francji dokładnie opracowany i wprowadzony do dekoracji przez artystów Gilles Marie Oppenordt oraz Juste-Aurele Meissonnier'a. Zaczęto stosować go wtedy na szeroką skalę w meblarstwie, rzeźbie architektonicznej, snycerstwie, dekoracjach wnętrz kościelnych i pałacowych. Także w złotnictwie i wielu innych technikach. Czasami przybierał bardziej skomplikowane kształty, zwłaszcza około 1750 roku, czasem był upraszczany. 

W łańcuckim zamku ornamenty rokokowe można odnaleźć w wielu miejscach, ale do najważniejszych należy Salon Rokokowy na I piętrze zamku, czyli Gabinet Księżnej Izabelli Lubomirskiej. To właśnie tam całe wnętrze jest urządzone w tym stylu. Biało-złoto-zielona boazeria z XVIII wieku została specjalnie przez Lubomirską zakupiona i w tym wnętrzu zamontowana. 

 Dekoracja sufitu. Na białym tle reliefowe złocone elementy ornamnetu zwanego rocaille. Podobnego do muszli, otoczonego przez prostsze formy wygietych fal oraz naturalne drobne kwiatuszki z potrójnymi listkami.

Wielkie lustra pochodzące jeszcze z XVIII wieku powiększają to niewielkie pomieszczenie, stąd też inna nazwa Gabinet Zwierciadlany. Całość uzupełniają dziś lekkie, a zarazem wyrafinowane i subtelne meble oraz drobne przedmioty jak porcelanowe elementy. Jednak z inwentarzy zamkowych z 1805 roku wynika, że w tym małym wnętrzu zmieściło się aż: 15 stolików z przeróżnymi bibelotami, 2 szafki, kanapa, szezląg, biureczka, pulpity i krzesła!!!

Fragment wnętrza ukazującego Gabinet Zwierciadlany. Na ścianach dekoracyjne boazerie z kolorze białym i jasnozielonym w dekoracyjnych i wijących się obramieniach wykonanych z pozłacanych elementów snycerskich. Na ścianach widoczne duże lustra. Z sufitu zwisa żyrandol z kryształami. Po środku stoi małe biurko, na prawo biurko z bukietem kwiatów, krzesłem i porcelanową figurką. Po lewej kominek przysłonięty ekranem kominkowym oraz zielony szezląg.


MJT

 


Komentarze

Popularne posty